Kinga Wyrwas: Dla mnie jest ogromną dumą grać w narodowych reprezentacjach


Kinga Wyrwas miała już ważny moment w trakcie swojej kariery w narodowych barwach. Jednak mamy nadzieję, że chwile ze starcia z Zambią, będą codziennością dla naszej napastniczki.

10 czerwca 2026 Kinga Wyrwas: Dla mnie jest ogromną dumą grać w narodowych reprezentacjach
Foto Marta Badowska / PressFocus

Kinga Wyrwas reprezentuje barwy WKS Śląska Wrocław. Jednak kariera klubowa nie jest jedyną ścieżką jaką podąża 19-latka. Napastniczka zalicza występy w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Startują mistrzostwa świata, w których nie bierzemy udziału. Jednak nie zabraknie nam piłkarskich emocji związanych z reprezentacją narodową. We wrześniu będziemy żyć Mundialem kobiet do lat 20, który rozegra się w naszym kraju. Z tej okazji zachęcamy do zapoznania się ze snajperką kadry narodowej, z którą porozmawialiśmy przy okazji czerwcowego zgrupowania podopiecznych Marcina Kasprowicza.


Udostępnij na Udostępnij na

Wiktor Cyran, igol.pl: Za trzy miesiące czekają nas Mistrzostwa Świata w kategorii u-20. Nie możesz doczekać się tej imprezy?

Kinga Wyrwas: Oczywiście, że nie mogę doczekać się tej imprezy, bo jest to wielkie wydarzenie. Tym bardziej, że jest ono rozgrywane w Polsce. Moja rodzina i przyjaciele będą mieli możliwość przyjechania i zobaczenia jak gramy przeciwko najlepszym drużynom z całego świata. Na pewno będzie to kolejne niesamowite przeżycie na mojej piłkarskiej drodze.

Meksyk, Argentyna i Benin – te drużyny wylosowały się Wam w fazie grupowej. Jak zapatrujesz się na tych rywali? 

Nie możemy lekceważyć żadnego z tych rywali. Właśnie sparingowi dowiemy się mniej więcej jak wygląda i gra Meksyk (mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla Polski – przy. red.) Są to mocni rywale. Nie ma słabych drużyn na mistrzostwach świata co pokazywały wcześniejsze turnieje. Każdy chce tam wygrać i pokazać się z jak najlepszej strony. Też będziemy chciały wypaść jak najlepiej. Postaramy się wygrać z tymi trzema przeciwnikami co jest w naszym zasięgu.

Wspomniałaś o tym, że te zespoły są w Waszym zasięgu. Jaki jest cel na ten turniej? Czy wyjście z grupy już będzie sukcesem? Czy aspiracje są zdecydowanie wyższe?

Na pewno pierwszym celem jest wyjście z grupy. Nie przewidzimy jak potoczy się dalsza część turnieju. Naszym zadaniem jest jak zawsze na takich turniejach wygrać wszystko co się da i skupiać się na następnym meczu.

Kadra U-20 ma swoją specyfikę, bo jednak częściej słyszymy o kadrze u-19 i u-21. Możemy powiedzieć, że kadra u-20 jest cichsza względem pozostałych. Też masz takie odczucie?

Też mam takie odczucie. Może to wynikać z tego, że dla kadry u-20 jest tylko jeden turniej. Właśnie te mistrzostwa świata, które są kontynuacją turnieju z zeszłego roku. Teraz będą mistrzostwa Europy u-19 i one są kwalifikacjami do mundialu u-20 w przyszłym roku. Mówi się mało o tej kadrze, bo mamy rzadko zgrupowania. Mamy tylko jeden turniej mistrzostw świata.

Ile razy w roku spotykacie się kadrą U-20?

Z tego co się nie mylę, to wcześniej chyba nawet nie było takich kadr u-20. W tym roku to będzie nasze drugie spotkanie. Spotkamy się po raz trzeci przy okazji wrześniowego turnieju.

Czym dla Ciebie jest gra w narodowych barwach? Kadra u-20 to nie jest Twoją pierwszą „biało-czerwoną” ścieżką kariery.

Dla mnie jest ogromną dumą grać w narodowych reprezentacjach. Mam możliwość pokazania się na najwyższym poziomie, ale przede wszystkim zaszczytem jest możliwość reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej. Jestem za to wdzięczna, że mogę od tych paru lat grać w młodzieżowych reprezentacjach kraju.

Strzelasz bramki dla młodzieżowych reprezentacji Polski. Czy któraś z bramek zapisała się szczególnie w Twojej pamięci?

Myślę, że jest na to jedna odpowiedź. Strzeliłam głową bramkę przeciwko Zambii na mistrzostwach świata. Była to pierwsza bramka dla Polski na mundialu kobiet w historii. Jest to uczucie nie do zapomnienia. Jak się pojawiają skróty z tego meczu to zawsze klikam i oglądam sobie jeszcze raz tę bramkę. Na pewno jest to bardzo miłe wspomnienie.

Wspomniałaś o tym, że kadra u-20 spotyka się dwa razy w roku. W tym roku jeszcze będzie trzecie spotkanie przy okazji mistrzostw świata. Ta grupa jest elastyczna czy bardziej stała jeżeli chodzi o zawodniczki? Czy Ty wyczuwasz taką sporą zmienność w tej reprezentacji?

Myślę, że to zależy po prostu od dyspozycji każdej z zawodniczek i każdorazowo selekcjoner decyduje kogo powoła.

Decyzje selekcjonera mają wpływ na charakter Waszej grupy? Jesteś w stanie scharakteryzować reprezentację Polski u-20 nie tylko piłkarsko ale także ludzko?

Jesteśmy bardzo zżytym zespołem, bo selekcjoner jest od dłuższego czasu z rocznikiem 2007. W podobnej grupie spotykamy się piąty rok. Zawsze jesteśmy ze sobą razem i na pewno to widać na meczach, że wspieramy się na boisku. To nas wyróżnia na tle innych zespołów.

Jak czujesz się we Wrocławiu? To był dobry ruch w Twoje strony jeżeli chodzi o te przenosiny?

Uważam, że to był dobry ruch, bo wiele nauczyłam się przez te dwa lata. Nauczyłam się nie tylko życia piłkarskiego ale także zwykłego, normalnego życia poza domem. Rozwinęłam się piłkarsko i spotkałam wielu fajnych ludzi w trakcie pobytu we Wrocławiu.

Wracałam w tym roku po kontuzji i uważam, że miałam po powrocie dobre te pół roku. Śląsk Wrocław stawiał na mnie. Dostawałam szansę w każdym meczu, więc naprawdę uważam, że to był dobry ruch z mojej strony.

Śląsk Wrocław zakończył sezon na siódmym miejscu w ligowej tabeli. Dobra pozycja czy z małym niedosytem?

Uważam, że jest lekki niedosyt, bo było parę meczy, które mogłyśmy wygrać zamiast zremisować albo przegrać. Na pewno nie pomagał nam fakt, że w trakcie rundy pojawiły się pogłoski o rozwiązaniu sekcji kobiet piłki nożnej w Śląsku i zawirowania w klubie. Myślę, że sportowo zasłużyłyśmy, żeby być wyżej w tej tabeli niż na siódmym miejscu.

Kto jest Twoim piłkarskim wzorem do naśladowania? Przez chwilę myślałem, żeby w tym pytaniu zrobić pstryczek i dorzucić poza Ewą Pajor. Ale zobaczymy czy to będzie odpowiedź jaką usłyszę.

Ppowiem, że moim piłkarskim wzorem do naśladowania jest, jak mogę z męskiej piłki, Cristiano Ronaldo. On jest dla mnie takim wzorem pracy nad sobą, pracy nad własnym ciałem. Może także stanowić wzór do naśladowania jeśli chodzi o pracę nad sferą mentalną.

Gdzie chciałabyś trafić w przyszłości? Który klub jest Twoim numerem jeden do którego chciałabyś trafić?

Myślę, że od zawsze takim moim marzeniem było granie dla Chelsea FC. Od małego jestem wielką fanką tego zespołu. To byłoby spełnieniem moich marzeń, gdybym miała okazję kiedykolwiek zagrać właśnie dla The Blues.

Dlaczego akurat The Blues?

Podobał mi się styl ich gry. Moim pierwszym ulubionym piłkarzem był bezkompromisowy na boisku John Terry. Nie bez znaczenia jest fakt, że lubiłam kolor niebieski.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze